Czy wiesz, że...
Linux zaczął powstawać w 1991 roku, kiedy to fiński programista, Linus Torvalds stworzył jądro nowego systemu operacyjnego przeznaczonego do pracy z procesorami rodziny 80386 firmy Intel.
Czytaj więcej...
Plan wynikowy w praktyce szkolnej Zapisz zawartość jako plik PDF Drukuj zawartość Wyślij zawartość na adres E-mail
wtorek, 08 listopad 2005

ArtykułPlan wynikowy pojawił się w polskiej literaturze metodycznej już w 1991 roku (Bolesław Niemierko "Między oceną a dydaktyką szkolną"), jednak dopiero od niedawna plany wynikowe zaczęły z powodzeniem zastępować rozkłady materiału. Plan wynikowy polega na zaplanowaniu czynności ucznia, które powinien on opanować w trakcie lekcji. Sformułowane w postaci wymagań podstawowych i ponadpodstawowych pomagają ocenić przyrost wiedzy i umiejętności nabytych w procesie kształcenia. Dobre plany wynikowe powstają w oparciu o schemat prof. Bolesława Niemierki i wzbogacane są o informacje na temat realizacji standardów, co w kontekście egzaminów zewnętrznych wydaje się informacją użyteczną.

Wydawnictwa na wyraźną prośbę nauczycieli tworzą plany wynikowe. Autorami są czasami autorzy podręczników, czasami pracownicy redakcji, czasami nauczyciele pracujący z tymi podręcznikami. Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że plan wynikowy wydawcy podręcznika to propozycja, którą należy traktować jako pomoc przy tworzeniu własnego planu, ponieważ nie ma i nie może być jednego uniwersalnego planu wynikowego dla wszystkich nauczycieli. Powodów jest kilka, choćby ten, że każdy nauczyciel ma prawo wybrać z podręcznika treści, w oparciu o które będzie realizował podstawę programową. Ma więc prawo z niektórych tematów (tekstów) zrezygnować, a inne dodać. Nauczyciel nie ma obowiązku omówić wszystkich treści z podręcznika ( np. z języka polskiego przeanalizować wszystkie utwory zamieszczone w podręczniku czy z matematyki rozwiązać wszystkie zadania), ma natomiast obowiązek zrealizować w całości podstawę programową. W tym momencie być może zasadne byłoby przeanalizowanie przez nauczycieli swoich planów pod kątem wymagań wykraczających poza podstawę, szczególnie jeżeli pracują oni z bardzo słabym zespołem klasowym. Pamiętajmy jednak o specyfice przedmiotu. Podstawy programowe niektórych przedmiotów (np. języków obcych) są na takim poziomie ogólności, że taka analiza może w praktyce okazać się bardzo trudna.

Nauczyciel może też omawiać tematy w innej kolejności niż ta zaproponowana przez autora planu. Kolejność narzuci np. na języku polskim wybór lektur, które będą nauczyciele omawiać z uczniami.

Różna może być też liczba godzin poświęconych na realizację określonych zagadnień - należy ją dostosować do możliwości klasy, z którą pracują nauczyciele. Podobnie rzecz się ma z wymaganiami. Wymagania tworzy każdy nauczyciel dla konkretnego zespołu klasowego, z którym pracuje.

Podręczniki i programy nauczania dopuszczone do użytku przez MEN muszą zawierać treści i osiągnięcia zapisane w podstawie programowej, zazwyczaj w praktyce szkolnej wymagania zapisane w planie wynikowym są bardziej szczegółowe, gdyż powstają w oparciu nie tylko o te dokumenty, ale i ćwiczenia do tekstu i zadania, które pojawiły się w podręczniku. Nauczyciele powinni wzbogacić propozycje autora planu o swoje pomysły zadań realizowanych na lekcjach. Mają również możliwość innego sformułowania tematów lekcji, część tych tematów powinna być autorstwa uczniów.

Podsumowując, plan wynikowy to dokument żywy, który powinien być uzupełniany i korygowany przed i po każdej lekcji. Korzystajmy z propozycji wydawnictw, ale uzupełniajmy je i modyfikujmy, dostosowujmy do możliwości naszych uczniów.

Nauczyciel nie musi codziennie odkrywać Ameryki. Nie jest alfą i omegą, i niekoniecznie zaraz po studiach potrafi stworzyć świetny plan wynikowy, doskonały test czy oryginalny scenariusz lekcji. Przecież aktor nie jest zmuszany do napisania sobie roli, uszycia kostiumu, wykonania scenografii... Mnóstwo ludzi mu pomaga. Dlaczego więc ciągle pojawiają się w oświacie opinie, że prawdziwy i twórczy nauczyciel powinien umieć wszystko, a korzystanie z propozycji wydawnictw to dyshonor. Tak naprawdę ważne jest, jak nauczyciel i jego uczniowie pracują na lekcji. Żaden, nawet najgenialniejszy plan wynikowy nie zastąpi mądrości i umiejętności nauczyciela. Ważne jest, by być nauczycielem atrakcyjnym (pamiętajmy o tym, żeby rozpoznawać zainteresowania naszych uczniów i proponować im również tematy zgodne z ich pasjami), a z drugiej strony jak najbardziej skutecznym w nauczaniu.

Marlena Derlukiewicz

« wstecz   dalej »